Droga jest zacna, szczególnie sople, pokonane archaicznym (z dzisiejszego punktu widzenia) sprzętem.
Śmieszne są fragmenty, gdzie Prezelj i House przekrzykują się słoweńskimi komendami w nieprzyjaznym dla ucha (przynajmniej mojego) dialekcie z Górnej Krainy.
Skąd House zna słoweński? Odsyłam do jego biografii.
m.b.