Oj tam. Wystarczy, że był w górach, sięgał, gdzie wzrok nie sięga i łamał, czego rozum nie złamie. To kwalifikuje na alpinistę. Na pewno bardziej niż kupienie Korony Himalajów.
EDIT: Dodam jeszcze, że Irvine jadąc w Himalaje alpinistą oczywiście nie był, lecz swoją postawą na Górze na pewno zasłużył na tytuł alpinisty honorowego.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2024-10-11 21:42 przez Krzysztof89.