Niesamowity gość,pod jego opieką rozpocząłem wspinanie na cytadeli i w skałkach a pózniej w Tatrach dla nas rozpoczynających przygodę ze wspinaniem był" bogiem" i Nim pozostał, absolutnie kompletny wspinacz elegancki w każdym skalnym ruchu,skuteczny, był zawsze dla wszystkich rozpoczynających wspinanie w tym okresie w Poznaniu mentorem i dawał nadzieję że w Poznaniu tak daleko od gór i skałek też można ostro załoić.To dzięki Niemu Poznań zaczął się liczyć i tak jest do tej pory.Myślę o Nim często jest na pewno w każdym z Nas i tak zostanie.Nie minął się,wspina się po lepszych Górach i tam na pewno też jest "bogiem".